zamierzenia czerwiec

Tematy kompleksowe oraz zamierzenia dydaktyczno – wychowawcze w miesiącu czerwcu

  1. DZIECIĘCE PRZYJAŹNIE

– rozwijanie mowy i myślenia,

– rozwijanie sprawności manualnej i inwencji twórczej,

– rozwijanie sprawności fizycznej, wyczucia ciała i przestrzeni,

– rozwijanie percepcji słuchowej.

  1. ŁĄKA I JEJ MIESZKAŃCY

– poznawanie warunków niezbędnych do rozwoju zwierząt,

– zapoznanie ze sposobem przystosowania się zwierząt do życia w danym otoczeniu,

– rozwijanie umiejętności swobodnego wypowiadania się,

– rozpoznawanie roślin i zwierząt żyjących na łące, zachęcenie do wnikliwej obserwacji przyrody.

  1. NADSZEDŁ CZAS WAKACJI

– rozwijanie mowy i logicznego myślenia,

– zapoznanie z różnymi środkami komunikacji: lądowej, wodnej i powietrznej ,

– rozwijanie umiejętności wypowiadania się na określony temat,

– przygotowanie i uczestniczenie w montażu słowno-muzycznych na pożegnanie przedszkola.

  1. NA NASZYM PODWÓRKU

– poznawanie sytuacji zagrażających bezpieczeństwu (bawienie się w miejscach niedozwolonych, rozmawianie z obcymi, jedzenie nieznanych roślin itp.),

– rozwijanie umiejętności dodawania i odejmowania w zakresie dziecięciu,

– rozwijanie sprawności manualnej, wykonanie pracy plastycznej „Mój wymarzony plac zabaw”.

PIOSENKA pt. „Wesołe wakacje”

„Ruszył już pociąg nasz, mnie po torach,
a za oknem przesuwa się świat,
drzew gałęzie kłaniają się nisko,
pokazując kolory swych szat.

Ref. Wesołe wakacje zaczęły się dzisiaj,
żegnamy przedszkole, kolegów i misia
wzywają nas pola zielone i las,
niech żyją wakacje! – wyruszyć już czas.

W dole rzeka się wije błękitna,
wytyczając do morza swój szlak,
już na dobre zaczęło się lato
i z radości rozśpiewał się ptak.

Ref. Wesołe wakacje zaczęły się dzisiaj…

Na wakacje pędzimy przed siebie,
swoim szumem pozdrawia nas wiatr,
gdzieś za nami zostały równiny
i witają nas już szczyty Tatr.

Ref. Wesołe wakacje zaczęły się dzisiaj…

WIERSZ pt. „Przyjście lata”
Jan Brzechwa

I cóż powiecie na to,
Że już się zbliża lato?

Kret skrzywił się ponuro:
– Przyjedzie pewnie furą.

Jeż się najeżył srodze:
– Raczej na hulajnodze.

Wąż syknął: – Ja nie wierzę.
Przyjedzie na rowerze.

Kos gwizdnął: – Wiem coś o tym.
Przyleci samolotem.

– Skąd znowu – rzekła sroka –
Nie spuszczam z niego oka

I w zeszłym roku, w maju,
Widziałam je w tramwaju.

– Nieprawda! Lato zwykle
Przyjeżdża motocyklem!

– A ja wam to dowiodę,
Że właśnie samochodem.

– Nieprawda, bo w karecie!

– W karecie? Cóż pan plecie?

– Oświadczyć mogę krótko,
Przypłynie własną łódką.

A lato przyszło pieszo –
Już łąki nim się cieszą

I stoją całe w kwiatach
Na powitanie lata.